Bardzo ciekawie zapowiadał się mecz 5 kolejki rozgrywek trampkarzy starszych ligi wojewódzkiej.

 

 

W niedzielne (15.04) popołudnie do Kołobrzegu zawitali sportowcy z Wałcza, reprezentujący Międzyszkolny Uczniowski Klub Sportowy Orzeł 2010.

O podsumowanie tego spotkania poprosiliśmy trenerkę kołobrzeżan, Natalię Fidos.

Po dwóch porażkach mieliśmy wielką chęć na wygrany mecz. Mimo nieobecnych dwóch zawodników wierzyliśmy, że mecz jest do wygrania oraz że wyciągnięte wnioski i ciężka praca zaowocuje.

Koncentracja była 3 razy większa, więc mecz z Wałczem zaczęliśmy z wysokiego C. Już w pierwszej minucie, a dokładnie w 45 sekundzie Borys Papucewicz po indywidualnej akcji i strzale oddanym za 16 zdobywa dla Nas pierwszego gola.

Chwilę później, bo w 6 minucie zawodów, świetną piłkę znów zagrywa Borys Papucewicz, Tomek Giliński oddaje strzał, bramkarz broni ale do końca za akcją poszedł nasz napastnik Mikołaj Kużownik i tak zwana dobitka podwyższa wynik na 2:0. Mecz toczy się pod nasze dyktando, jednak w 30 minucie opadliśmy lekko z sił, a drużyna przyjezdna to wykorzystała i w 3 minuty strzeliła nam 2 bramki.

Do szatni schodzimy z wynikiem 2:2. Na drugą połowę wyszliśmy na boisko z pokorą, ale wielką wiarą w siebie, że nic straconego. Błędy się zdarzają. a błędów nie popełnia ten kto nic nie robi. Już w 44 minucie po indywidualnej akcji z lewej strony Tomka Gilińskiego, który zagrał świetne zawody, piłkę zagrywa wzdłuż pola karnego, a akcję kończy Dawid Frączczak. Dawid został powołany na mecz z młodszego rocznika za świetne sprawowanie się w swojej drużynie.

Chcemy wynagradzać takich zawodników możliwością grania w starszym zespole. Razem z nim na mecz powołani zostali Artur Skorupa oraz Szymon Graf. Gratulacje dla chłopców bo naprawdę świetnie sobie radzą i wykorzystują swoje szanse.

Wracając do meczu. W 47 minucie podwyższamy wynik na 4:2. Mikołaj Kużownik strzela swoją 2 bramkę w meczu z przewrotki. Mecz do końca rozgrywał się na połowie przeciwnika. Mieliśmy szansy na podwyższenie rezultatu, jednak zabrakło szczęścia. Tuż przed końcem drużyną z Wałcza wprowadziła kontratak i strzeliła nam bramkę na 4:3.

Do końca było nerwowo, ale drużyna pokazała że ma charakter. Tworzymy jedność i wierzymy w siebie nawzajem.

Gdy już opadły emocje trenerka naszej akademii na koniec dodała:

Ja w nich wierzę i wiem że mogą dużo, zawsze będę im to powtarzać. Kolejny krok zrobiony, trzy punkty zostają w Kołobrzegu. My idziemy dalej. Brawo Drużyna!    

Następny mecz gramy u siebie z Gryfinem o godz. 11 00 w sobotę 21 kwietnia. Liczymy na to, że przyjdzie dużo kibiców aby nas oglądać.

Zapraszamy!