Na zaległy mecz ligi wojewódzkiej wybrał się zespół juniorów starszych Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg do Kretomina.

 

We środę 11 kwietnia br. o godz. 17 30 rozpoczęło się spotkanie, gdzie w roli gospodarza wystąpił tamtejszy Zryw. Już na początku pierwszej połowy Zryw zamierzał objąć prowadzenie i ustawić sobie spotkanie na swoją korzyść. Przyjezdni zdaje się byli przygotowani na taki scenariusz, ponieważ skutecznie starali się neutralizować przeciwnika. Pewnym zaskoczeniem dla przyjezdnych była niezbyt dobra nawierzchnia boiska. Ekipa akademii starała się rozgrywać akcje „dołem”, jednak nierówności nie pozwalały na to. Było to niewątpliwie problemem. W pierwszych 45 minutach żadna ze stron nie zdołała objąć prowadzenia.

W drugiej odsłonie kołobrzeski zespół zmienił swoją taktykę, a dało się to zauważyć, gdyż częściej zaczęli zagrażać bramce kretominan. Ciekawszy fragment gry nastąpił w 75 minucie.  Pomocnik Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg, Bartosz Kaźmierczak oddaje silny strzał z około 17 metrów w światło bramki. Bramkarz decyduje się na wybicie. Robi to jednak w ten sposób, że futbolówka dociera do Tomasza Podolaka. Ten bez zastanowienia oddaje strzał z bliska wprost do siatki i wyprowadza kołobrzeżan na prowadzenie. Ostatni kwadrans spotkania, to okres gdzie gospodarze nie mając nic do stracenia zmasowali akcje ofensywne. W 90 minucie, to drużyna znad Parsęty miała komplet punktów. Sędzia dolicza jednak 5 minut do regulaminowego czasu gry. Determinacja Zrywu została nagrodzona w 92 minucie. Zostaje sfaulowany w polu karnym ich zawodnik, zaś prowadzący zawody słusznie wskazał na biały punkt oddalony 11 metrów od kołobrzeskiej bramki. Zryw Kretomino zamienia rzut karny na wyrównującą bramkę (1:1). Radość zagościła w szeregach gospodarzy, a ich kibice gromkimi brawami nagrodzili trud swojej drużyny. Piłka nożna, to jednak dyscyplina która do końca trzyma w niepewności odbiorcę wydarzeń oraz głównych aktorów, czyli piłkarzy. Ostatni akt tego sportowego spektaklu wydarzył się w 95 minucie. Z prawej strony pola karnego Bartosz Kaźmierczak miał za zadanie dobrze wykonać  rzut wolny. Zagęściło się przed bramką Zrywa. Każdy chciał przejąć piłkę. Po płaskim kąśliwym strzale piłka trafia do kołobrzeżanina Mateusza Szymańskiego. Bez przyjęcia uderza w kierunku siatki, tuż  przy bliższym słupku i w ten sposób wyprowadza zespół na prowadzenie (1:2). Po tej zdobytej bramce utonął w objęciach kolegów. Sędzia zakończył mecz.

Zespół Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg pokazał, że trzeba grać do końca i to się opłaciło.

Po jakże obfitującym w zwroty akcji meczu, trener Michał Wojtowicz tak odpowiadał na nasze pytania.

AP: W 90 minucie mieliście już 3 punkty w kieszeni. Wdarło się rozprężenie w formacje zespołu?

MW: Nie. Wiedzieliśmy że sędzia coś doliczy, lecz nie spodziewaliśmy się że aż pięć minut. Nie było rozluźnienia, gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i musieli zaatakować. Takie sytuacje się zdarzają. Karny był i zasłużone wyrównanie.

AP: Co wtedy Pan powiedział chłopakom?

MW: Chcieliśmy bardzo wygrać. Praktycznie cały zespół przesunął się do przodu i zorganizowaliśmy atak prawą stroną. Konsekwencją był faul, rzut wolny i… .

AP: Owszem, ale gola na wagę kompletu punktów zdobywa zawodnik z ławki rezerwowych. Dobre wyczucie trenera?

MW: Zwycięską bramkę zdobył chłopak z rocznika 2003, czyli młodszy od kolegów o 3-4 lata. Wiedziałem jak gra, bo po raz pierwszy zadebiutował w poprzednim meczu. To obrońca, a dziś dostał 20 minut i bardzo się wszyscy cieszymy, że ten czas wykorzystał. Na co dzień występuje w trampkarzach starszych i myślę, że te doświadczenia będą dla niego bezcenne. Moje wyczucie ? Nie, to on miał wyczucie gdzie się mądrze ustawić.

AP: To trzecia wygrana z rzędu tej wiosny. Będzie czwarta?

MW: Na razie w dobrych humorach wracamy do domu. W niedzielę gościmy u siebie FASE Szczecin. Są wyżej notowani i to oni są faworytem, ale moi chłopcy znają swoją wartość i na pewno będziemy chcieli zagrać dobre zawody.

AP: Dziękujemy za rozmowę i na koniec gratulujemy wygranej.

Skład AP Kotwica Kołobrzeg:

Wojciech Wojtowicz, Bartłomiej Lal (46’ Asen Asenov Angelov) , Łukasz Giliński, Dominik Maciejewski, Patryk Łątkowski (46’ Bartosz Każmierczak), Filip Lewicz, Mustafa Basriev, Miłosz Dembski (70’ Mateusz Szymański), Adrian Kogut (55’ Jan Sabik), Tomasz Podolak, Jarosław Kuchnio (85’ Bartosz Pałczak).

Rezerwa:

Szymon Waliszewski, Asen Asenov Angelov, Gracjan Gronkiewicz, Jan Sabik, Bartosz Kaźmierczak, Bartosz Pałczak.