Ciekawie zapowiadał się pierwszy mecz trampkarzy młodszych w Szczecinie.

Do sportowej rywalizacji doszło w minioną sobotę 7 kwietnia na obiekcie przy ul. Bandurskiego. Na przeciw siebie stanęły zespoły Stali Szczecin oraz Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg.

Ku zdziwieniu przybyłej publiczności, to kołobrzeżanie zaczęli dominować na boisku. Przejęli inicjatywę i coraz częściej zagrażali gospodarzom. Efektem tak ofensywnej gry były zdobyte dwa gole jeszcze w pierwszej połowie. Do notesu trenera trafiło nazwisko Dawid Frączczaka w 24 minucie, a także Bartka Fiedoruka  5 minut później.

Po gwizdku sędziego oznajmiającego rozpoczęcie drugiej połowy, obraz gry zasadniczo nie uległ zmianie. Podopieczni Jakuba Szcześniaka nadal dążyli do zdobycia kolejnych goli. Udało się to Alanowi Adamowiczowi w 43 minucie. Drużyna Stali Szczecin zdobyła trafienie kontaktowe z rzutu karnego. Sędzia słusznie wskazał na 11 metr. Odpowiedzią Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg było podwyższenie rezultatu. Przyczynił się do tego Mateusz Timler, który w 56 minucie zdobył czwartego gola. Przewaga przyjezdnych była wciąż widoczna na boisku. Następstwem tego była piąta zdobyta bramka w 62 minucie przez tego, który wynik otworzył czyli Dawida Frączczaka. Gospodarze zmienili wymiar przegranej i drugi raz trafili do kołobrzeskiej bramki ustalając wynik na 2:5 dla kołobrzeżan.

Po tych zawodach trener Jakub Szcześniak znalazł chwilę, aby krótko podsumować pierwszy wiosenny mecz trampkarzy młodszych w lidze wojewódzkiej.

AP: Jakie są pierwsze wrażenia po tym meczu?

JSz. Nasi zawodnicy utrzymywali się przy piłce przez większość czasu spotkania i stworzyliśmy więcej wykorzystanych sytuacji bramkowych.

AP: Czy ktoś z drużyny naszej akademii zasługuje na pochwałę?

JSz. Cały zespół zagrał dobrze i wygrali wszyscy. Chcę jednak powiedzieć, że Artur Skorupa bardzo dobrze zagrał jak „typowa 6” (przyp.red. na środku pomocy) i był nie do przejścia. Natomiast Maciej Juszczak tak dobrze dryblował między przeciwnikami jakby ich w ogóle nie było.

AP: Można było zdobyć więcej bramek?

JSz: Tak. Należy jednak pochwalić bardzo dobrze dysponowanego bramkarza gospodarzy. To ciekawy zawodnik i uchronił drużynę przed stratą większej ilości goli.

AP: Dziękujemy za rozmowę i gratulujemy wygranej.