Pierwszy raz tego roku po ligowe punkty na boisko wybiegli juniorzy starsi naszej akademii. Mimo, że to kalendarzowa wiosna, dziś tj. 29 marca pogoda na to nie wskazywała.

 

 

O godz. 11 00 na Euroboisko przy ul. Śliwińskiego wyszły zespoły Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg oraz Akademii Piłkarskiej MKP Szczecinek. We wrześniu ubiegłego roku goście wygrali u siebie 2:1. Kołobrzeżanie zamierzali zrewanżować się za tamten mecz. Zapowiadał się ciekawy pojedynek.

W pierwszej połowie prowadzenie objęli przyjezdni. Była to konsekwencja indywidualnego błędu obrońcy i w 25 minucie zdobyli gola. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Bardzo ciekawą akcję prawą stroną boiska przeprowadził duet Jan Sabik – Tomasz Podolak. Ten pierwszy podał koledze piłkę z bocznego sektora boiska. Nazywany przez kolegów „Podol” wbiegł z futbolówką w pole karne i pokonał bramkarza celnym uderzeniem na 1:1. Szczecineccy piłkarze, to poukładany zespół prowadzony przez doświadczonego szkoleniowca. Jego pomysł na grę było widać na murawie. Cierpliwie wyprowadzali akcje od tyłu, absorbując uwagę linii środkowej oraz defensywnej w każdej strefie boiska. Podopieczni Michała Wojtowicza przyjmowali gości na własnej połowie, konsekwentnie realizując zalecenia trenera i szybko przenosili ciężar walki na drugą połowę. Jedna z takich akcji zakończyła się zatrzymaniem kołobrzeskiego pomocnika niezgodnie z przepisami w odległości ok. 20 metrów od bramki AP MKP Szczecinek. Sam poszkodowany Oktawian Gwizdał ustawił piłkę, aby uderzać z rzutu wolnego. Jego strzał okazał się bardzo precyzyjny, bowiem futbolówka poszybowała nad murem i trafiła w spojenie poprzeczki i słupka w same okienko. Tym samym kołobrzeżanie w 35 minucie wyszli na prowadzenie 2:1.  Przed gwizdkiem przyjezdni mogli doprowadzić do wyrównania, lecz ich napastnik z 7 metrów strzelił nad poprzeczką.

Po przerwie, zgodnie z oczekiwaniami szczecinecka drużyna dążyła do jak najszybszego odrobienia strat. Napór został jednak zatrzymany, a po kwadransie mecz się wyrównał. Zespół Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg mógł podwyższyć rezultat, jednak mimo nawet sytuacji sam na sam z bramkarzem zabrakło dokładnych wykończeń.  Goście do końca zawodów starali się zmienić niekorzystny dla siebie wynik, jednakże dyscyplina taktyczna była dziś niewątpliwym atutem kołobrzeskiej ekipy. W ten sposób komplet punktów pozostał nad Parsętą.

Zanim trener Michał Wojtowicz udał się do szatni zdążyliśmy zadać mu parę pytań:

AP: Drużyna akademii nie rozegrała swoich dwóch pierwszych meczów z innych przyczyn. Czy nie było obaw o formę zawodników?

MW: Wiemy, że aura płata figle i trudno temu zaradzić. Monitorowaliśmy formę zawodników, ale pierwszy mecz to zawsze niewiadoma. Tym bardziej chcieliśmy uniknąć błędów własnych.

AP: Zespół wyszedł w tym samym składzie, co jesienią?

MW: Nie. Były odejścia zawodników, np. do drużyn seniorskich. Nie chcieliśmy nikomu blokować chęci sprawdzenia się w innych drużynach. Natomiast skład uzupełniliśmy innymi zawodnikami.

AP: W ocenie trenera to udane debiuty?

MW: Oczywiście. Dobrze zagrał dziś Bartosz Pałczak r. 2002. Ponadto z dobrej strony pokazał się Dominik Maciejewski pozyskany z Jantara Siemyśl. Jeśli ktoś chce grać na szczeblu wojewódzkim z dobrymi zespołami otwieramy się na nowych piłkarzy.

AP: Dziękujemy za rozmowę i gratulujemy pierwszych punktów w tym roku.

Skład AP Kotwica Kołobrzeg:

Wojciech Wojtowicz, Tomasz Podolak, Łukasz Giliński, Patryk Łątkowski, Filip Lewicz, Bartłomiej Lal, Miłosz Dembski, Mustafa Basriev, Oktawian Gwizdał, Jarosław Kuchnio, Dominik Maciejewski.

Rezerwa:

Szymon Waliszewski, Asen Asenov Angelov, Gracjan Gronkiewicz, Jan Sabik, Bartosz Kaźmierczak, Bartosz Pałczak.